No, wreszcie udało mi się skończyć nową planszę. Cóż, tak to jest, że jak mi się dobrze w pracy kręci, zlecenia są - to nie ma czasu na Banzaja. Czyli, dla was lepiej jak mi nie idzie;) bo więcej Kniaziówny rysuję;) No ale dobrze że mi się udało dodać coś, bo poprzednia strona miesiąc temu była. Wstyd.
Ale spoko, jakoś dobrniemy do końca tej pasjonującej przygody.
No, dokończyłem wreszcie kolejną planszę. Już połowa miesiąca a nowego Banzaja nie było. No ale udało mi się, strona 56 gotowa, jedziemy dalej z historią;) mam nadzieję, że się wam podoba